Ostatki  to inaczej "zapusty" lub "śledzik". Te nazwy nawiązują do jedzenia wskazują, że, według tradycji, należy się wtedy dobrze najeść.

Dawniej w ostatni dzień przed Środą Popielcową gospodynie czyściły patelnie z tłuszczu i wieszały w kuchni w widocznym miejscu. Miało to oznaczać, że przez kolejne dni, aż do Wielkanocy, nie będzie już smażonych tłustych potraw.

Ale póki co na Kaszubach zapusty trwają w najlepsze, co widać po naszych małych kucharzach z klasy III.  Dzieci przygotowały smakołyki-pieczone w głębokim oleju purcelki. Było dużo frajdy z przygotowaniem ciasta, pieczeniem, lukrowaniem, no i oczywiście ...degustacją.

Zobaczcie sami.